Inwektywy

Nie trzeba chyba dodawać, że inwektywy rzucane na Norwida w korespondencji jego znajomych i przyjaciół były jeszcze grubsze i złośliwsze. Pośród owych przyjaciół było wszakże i takich dwóch, na których zdaniu Norwidowi szczególnie jakoś zależało. Nie dziwota zresztą, pierwszego z nich uważał bowiem wtedy za "największego w świecie poetę", drugiego za "najpotężniejszą myśl w Polsce", siebie samego zaś za ich ucznia, podjął bowiem i rozwinął niektóre myśli, które pod ich piórem pierwej narodziły się i upubliczniły. Pierwszym był Zygmunt Krasiński, drugim - August Cieszkowski. Gdy po Cieszkowskim jednak nie dochowała się jakimś dziwnym przypadkiem ani jedna bezpośrednia wypowiedź na temat Norwida, to po Krasińskim został ich długi szereg, układający się z rzadką prawidłowością w kierunku coraz bardziej niechętnych i krzywdzących. Krasiński był również §ierwszym z tej dwójki, co poróżnił się z Norwidem na tle sporów ideologicznych (1849), ową niechęć zaś - stale przybierającą na sile - przerzucił z kolei na pole literatury.

kantor online tłumaczenia angielski wrocław fotele masujące Poetyka .